gdzie można pić wodę z kranu

Gdzie możesz pić wodę z kranu

Wszystko, co musisz wiedzieć o wodzie pitnej w Europie

Początek
przeczytasz w mniej niż 8 min.

Gdy następnym razem kelner zapyta się, czy chcesz wodę gazowaną czy nie, odpowiedz: „poproszę z kranu”

Pod warunkiem, że jesteś w którymś z europejskich miast, gdzie w wodociągach płynie krystalicznie czysta i smaczna woda.

W wielu rejonach świata picie wody kranowej to najszybszy sposób na zamianę wakacyjnych planów na stałą rezydencję w toalecie. Raz, że czystość wody bywa wątpliwa, dwa – w odległych geograficznie rejonach naturalnie pojawiające się bakterie w wodzie i jedzeniu, dla miejscowych zupełnie nieszkodliwe, dla osób z innych kręgów geograficznych potrafią być kłopotliwe. Nasze organizmy potrzebują nieco czasu na przyzwyczajenie się do nowych warunków, ostrożność jest więc wskazana.

Na szczęście w Europie (podobnie jak w Ameryce Północnej) woda w kranie jest w większości przypadków całkowicie bezpieczna. I często bardzo smaczna.

Szwajcarzy chwalą się, że można u nich pić wodę nawet z naturalnych źródeł (potoków lub jezior), londyńczycy mają jedną ze najczystszych wód kranowych na świecie, a w Warszawie można pić wodę nie tylko z kranów, ale też czerpaną z pokładów oligoceńskich, ze specjalnych źródełek rozsianych po mieście.

W Słowenii wszyscy piją wodę z kranu – mówi nasz korespondent z tego kraju, Damian Buraczewski. – W większości pochodzi ona z ujęć górskich. W kawiarniach zawsze dostaniemy „kranówkę” i nigdy mi się nie zdarzyło, by wystawiono za nią rachunek.

Czy w Europie można więc wszędzie pić wodę z kranu? Są pewne wyjątki. Gdzieniegdzie problemem może być smak – na greckich wyspach w kranie często płynie odsalana woda morska, a Gibraltar stosuje mocne chlorowanie. Jeżeli nie chcesz mieć wrażenia, że popijasz wodę z basenu, poszukaj lepiej wody butelkowanej.

W Hiszpanii czy Grecji, poza miastami, bywa, że lepiej brać wodę z górskich lub miejskich źródełek niż z kranu w domach – wspomina Michał Głombiowski, redaktor Travel Magazine. – W obu krajach takich punktów jest dużo, a woda w nich na tyle smaczna, że przyjeżdżają po nią mieszkańcy okolicznych wsi. A że napełnienie kilkulitrowych pojemników zajmuje nieco czasu, to nadarza się świetna okazja na zagajenie rozmów lub wymianę plotek.

Picie wody z kranu pozwala zaoszczędzić nieco pieniędzy, ale przede wszystkim sprzyja ograniczeniu plastikowych odpadów, które zasypują naszą cywilizację. Wystarczy kupić bidon wielokrotnego użytku (np. szklany) i napełniać go w łazienkach lub ujęciach. Dobrą opcją jest też butelka z filtrem, który odsiewa 99,95 % bakterii i z każdej wody potrafi uczynić pitną. A w ostateczności pozostaje jeszcze jedna alternatywa: piwo lub wino są niemal zawsze bezpieczne.

Gdzie możesz pić wodę z kranu

Pij bez obaw

Andora 

Austria

Belgia

Chorwacja

Czechy

Dania

Estonia

Finlandia

Francja

Niemcy

Islandia 

Włochy 

Irlandia 

Liechtenstein

Litwa 

Luksemburg 

Macedonia 

Malta 

Holandia

Norwegia

Polska

Portugalia

San Marino

Słowacja

Słowenia 

Hiszpania

Szwecja

Szwajcaria  

Wielka Brytania

Możesz pić, ale po co?

Bośnia i Hercegowina – w Sarajewie pij bez obaw, poza stolicą raczej unikaj.

Bułgaria – „kranówka” jest bezpieczna i smaczna we wszystkich głównych miastach i miasteczkach. Na wsi bywa różnie, lepiej więc spytaj po prostu miejscowych.

Cypr – w wodociągach zdarza się, że płynie odsalana morska woda, która jest raczej dość paskudna. Możesz jej użyć do przyrządzania zupy, ale popijaj lepiej wodę butelkowaną.

Gibraltar – woda jest zupełnie bezpieczna, ale nie oczekuj wspaniałych przeżyć smakowych – normą jest silne chlorowanie.

Grecja – w Atenach i dużych miastach nie ma problemu, na wsiach oraz na wyspach sprawa wygląda już różnie. Poza stałym lądem wodociągi dostarczają często odsalaną wodę morską. Jeżeli nie jesteś pewny, spróbuj jej niewielką ilość (wyczujesz różnicę w smaku) lub podpytaj miejscowych. Bezpieczniej będzie stosować wodę butelkowaną.

Węgry – w Budapeszcie i dużych miastach jakość wody w kranie jest bez zarzutu, w pozostałych miejscach lepiej jej unikać.

Monako  – w Monako woda uzdatniana jest chlorem, jest więc bezpieczna, ale niesmaczna, a w większej ilości może powodować ból brzucha. Raczej nie polecamy.

Rumunia – w większych miastach możesz pić „kranówkę” bez obaw. Poza nimi zachowaj ostrożność.

Serbia – jeżeli trafiłeś na serbską wieś, rozsądniej będzie korzystać z wody butelkowanej. W większych miastach pij z kranu.

Nie pij, nie pij!

Albania – picie „kranówki” nie jest tu najlepszym pomysłem, ale bez obaw możesz używać jej do mycia zębów oraz gotowania.

Białoruś – Białorusini wody z wodociągów nie piją i idź za ich przykładem.

Czarnogóra – nie pij.

Ukraina – dzierży mało chlubne miano państwa europejskiego o najgorszej jakości wody. Możesz wziąć prysznic, ale unikaj nawet mycia „kranówką” zębów, o jej piciu już nawet nie wspomniawszy.

Redakcja

Travel Magazine to kreatywny i kulturalny magazyn o świecie. Podróżowanie jest jedną z form opowiadania.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.