Zoom: Kłódki miłości spędzają sen z powiek włodarzom miast

4 min. czytania

Kłódki, zawieszane na balustradach całego świata, mają zapewnić wieczną miłość. W rzeczywistości sprawiają mnóstwo kłopotów

Na pomysł przyczepiania kłódek do balustrad mostów wpadli podobno Florentyńczycy, choć do ustanowienia tradycji przyznają się też Chińczycy znad jeziora Qiandoaohu. Serbowie uważają natomiast, że wszystko zaczęło się podczas pierwszej wojny światowej w miejscowości Vrnjacka Banja. To tam miejscowej nauczycielce kochanek złamał serce – oficer wysłany do walki w Grecji. Mężczyzna, na nieszczęście serbskiej kobiety, zakochał się na Korfu w Greczynce. Ta historia stała się elementem serbskich opowieści, a młode pary zaczęły zostawiać kłódki na moście, na którym oficer i nauczycielka ponoć się spotykali.

Pewne jest, że kłódki miłości spopularyzował pisarz Federico Moccia w powieści Tylko ciebie chcę (Ho voglia di te) z 2006 roku.

Kłódki są dziś wszędzie. W Kanadzie można je znaleźć wzdłuż linii kolejowej Wild Pacific Trail na wyspie Vancouver. W Las Vegas przyczepiane są do modelu wieży Eiffla w hotelu Paris. Na Tajwanie zakochani wieszają je na wiadukcie stacji Fengyuan. Pole magnetyczne wytwarzane przez jadące pociągi ma nasycać je dodatkową energią i uczynić miłość pełniejszą.

Niegroźny zdawałoby się sposób na okazanie miłości okazał się problemem. Metalowe kłódki obciążają bowiem konstrukcje mostów i latarni. Najsłynniejszy z mostów miłosnych – Pont des Arts w Paryżu – wraz z dokładanymi kłódkami co roku stawał się cięższy o 7.5t. W 2015 roku wszystkie usunięto. Włodarze miast narzekają też na wątpliwe walory estetyczne pozostawianych zamków. Drogowcy boją się natomiast rdzewienia metalowych części mostów. Kłódki powodują bowiem ścieranie farby i warstw antykorozyjnych.

Natomiast producenci i sprzedawcy metalowych zamków podliczają zyski. Kłódki miłości można kupić z laserowo grawerowanymi imionami zakochanych. Do wielu z nich nie potrzeba nawet kluczyka. Zatrzaskuje się je tylko raz, co ma symbolizować wieczność uczucia.

Większość miast na świecie walczy ze zwyczajem przypinania do mostów kłódek. Usuwane, trafiają na złom (ku rozpaczy zakochanych, obawiających się, że trafi tam również ich miłość).

Wenecja prowadziła kampanię: Twoja miłość nie potrzebuje łańcuchów. A Wenecja nie potrzebuje twoich śmieci. Za próbę powieszenia kłódki na moście Rialto z XVI wieku grozi grzywna 3000 euro.

W Polsce prawo nie przewiduje podobnych kar. Większość miast zwalcza jednak ten zwyczaj. Łatwo to zobaczyć na przykład na prowadzącym na Wyspę Młyńską moście Jana Kiepury w Bydgoszczy. Władze miasta uznały, że kłódki należy usunąć. Trudniej jednak usunąć przyzwyczajenia ludzi – niedługo po oczyszczeniu balustrady zaczęły się pojawiać nowe zamki.

Redakcja

Travel Magazine to kreatywny i kulturalny magazyn o świecie. Podróżowanie jest jedną z form opowiadania.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.