most baskijski bilbao

Ten most nie przypomina żadnego innego mostu, na którym byłeś. Zdjęcie tygodnia

Początek

Przeprawa przez Most Baskijski jest niczym lot między dwoma brzegami rzeki

Fot. Jules Verne Times Two / CC-BY-SA-4.0

Półtorej minuty zajmuje zawieszonej w powietrzu gondoli przetransportowanie szczęściu samochodów i kilkudziesięciu pasażerów z jednego brzegu rzeki Nervión na drugi.

Most Biskajski, przecinający rzekę Nervión tuż przy jej ujściu do Zatoki Biskajskiej, położony kilka kilometrów od hiszpańskiego Bilbao, jest nie tylko najstarszym mostem promowym na świecie, ale też najdłużej działającym. I choć dziś stał się atrakcją turystyczną, wciąż pełni funkcje, dla których powstał. Każdego dnia, co osiem minut, gondolą wiszącą na stalowych linach podpiętych pod ogromną ramę, podróżują mieszkańcy rozdzielonych rzeką miast Guecho i Portugalete. Co roku mostem przeprawia się nim blisko trzy milionów osób.

Most Biskajski, Bilbao – rycina poglądowa

Most Biskajski został wzniesiony w 1893 roku.

Bilbao było wówczas prężnie rozwijającym się ośrodkiem przemysłowym. Większość zysków czerpało z rudy żelaza, wydobywanej w niedalekich kopalniach Vizcaya.

Wraz z rozwojem miasta rosła też popularność pobliskich, leżących nad rzeką kurortów letniskowych Guecho i Portugalete. Aby umożliwić ich mieszkańcom łatwe przemieszczanie się, zaplanowano budowę przeprawy mostowej. Nervión odkrywała jednak tak istotną rolę jako szlak transportowy, że nie zdecydowano się na przegrodzenie jej jakąkolwiek konstrukcją, która mogłaby ograniczać ruch statków.

Po kilku latach planowania, rozwiązano ten problem dzięki projektowi architekta Alberto de Palacio y Elissagüe (spod jego ręki wyszła też stacja kolejowa Atocha w Madrycie). Zbudował on konstrukcję gondolową, która pozwoliła w pełni zachować żeglowność rzeki. Technikę tę wykorzystano później w kilku podobnych mostach w Europie, Afryce i Ameryce.

Most Baskijski wznosi się na 45 i rozciąga na 160 metrów. W 2006 roku trafił na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Jest jednym z nielicznych widniejących na niej obiektów, który można przemierzać autem.

Gdy most otworzono, przeprawa była bezpłatna. Opłaty pobierano jedynie za transport świń i bydła oraz… trumien. Dziś płaci się już za każdą osobę oraz samochody, motory, rowery i hulajnogi. Bilety nie są jednak drogie. Za pieszego jest to nieco powyżej pół euro, za auta niecałe dwa euro.

Travel Magazine

Travel Magazine to kreatywny i kulturalny magazyn o świecie. Podróżowanie jest jedną z form opowiadania.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

To też ciekawe