fait panda włochy

Oda do kanciastego maleństwa

Początek

Sukces włoskiego samochodziku pokazuje, że siła tkwi w prostocie

Niezależne dziennikarstwo potrzebuje dziś Twojego wsparcia:

https://buycoffee.to/travelmagazine

Lamborghini i Ferrari? Doskonale skrojone garnitury? Eleganckie perfumy? Nie, prawdziwym symbolem Włoch jest kanciaste auto, które śmiga po włoskich ulicach od niemal pół wieku. Fiat Panda.

Nazwa malucha większości osobom kojarzy się z sympatycznym czarno-białym zwierzęciem z Azji, to jednak zupełnie błędny trop. Projektanci Fiata, szukając chwytliwej nazwy, sięgnęli po dość mało znaną poza Włochami rzymską boginię – Empandę, określaną też Pandą. Była ona patronką podróżnych, co doskonale współgrało z nowym autem.

Jak Włosi pokochali Fiata Pandę

Samochód zaprezentowano po raz pierwszy w 1980 roku podczas salonu samochodowego w Genewie i od razu wzbudził on zainteresowanie dziennikarzy, a chwilę później, także kierowców. Kanciaste auta były wówczas dużo częstsze niż obecnie, uproszczony kształt Pandy jednak nawet wówczas wydawał się ewenementem. Twórca projektu – Giorgetto Giugiaro – postanowił ogołocić model ze wszystkich dodatków, stawiając na maksymalną prostotę i funkcjonalność. Jak wyjaśniał, Panda miała być odpowiednikiem pary jeansów – czymś prostym, ale praktycznym.

Ceną za ten minimalizm były oczywiście możliwości auta – niewielka pojemność i zaledwie trzydzieści koni mechanicznych pierwszej montowanej w Pandzie jednostki napędowej sprawiały, że nie było mowy o biciu rekordów szybkości, wyścigach czy szaleńczej jeździe na zakrętach (dość wąskie i wysokie auto nigdy nie było zresztą mistrzem przyczepności). Jednak Panda nie po to powstała – miała być autem do codziennych zadań. Niezbyt drogim, prostym w naprawach, łatwym do upchnięcia na zatłoczonych parkingach i ulicach miast. I to się sprawdziło – model stał się włoskim odpowiednikiem pierwszych volkswagenów, „aut dla ludu”.

Fiat Panda w terenie

Pierwszą większą zmianą auto przeszło w 1983 roku. Pojawiła się wówczas wersja z napędem na cztery koła, pozwalająca kierowcom bez większych obaw pokonywać polne drogi, górskie trakty i błotniste szlaki. Ten prosty ruch włoskiej marki sprawił, że model wyjechał z miast i trafił do wsi i mniejszych miejscowości. W 1985 roku podstawowa wersja przeszła natomiast modernizację, zyskując w nazwie literkę A, zostając w produkcji aż do 2004 roku.

fiat panda
Fiat Panda jest z pewnością jednym z ważniejszych symboli Włoch

Każdy kto dociera do Włoch, szybko przekonuje się, że mieszkańcy tego kraju wciąż Pandę kochają. To jeden z częściej widywanych na ulicach modeli samochodów, choć dziś oczywiście przeważają już jego nowsze wersje. Wraz z pojawieniem się drugiej, a później trzeciej (wciąż produkowanej) generacji, Panda zyskała na wygodzie, straciła jednak na prostocie i minimalizmie. Być może dlatego najstarsza, kanciasta wersja wciąż cieszy się w kraju dużą estymą.

Mały, ale wielki

Pierwsze Pandy, mierzące zaledwie 3,38 metra długości, potrafiły zmieścić pięć osób, które podróżowały na fotelach przypominających turystyczne krzesełka. Były to proste stalowe ramy z naciągniętym na nie materiałem. Jednak tylna kanapa miała aż siedem pozycji regulacji, dało się więc używać jej nawet jako prowizoryczne łóżko. Duże przeszklenia i wąskie słupki zapewniały dobrą widoczność, a kompaktowe wymiary auta sprawiały, że kierowca był w stanie sięgnąć bez trudu do każdej półki czy schowka, niemal nie zmieniając pozycji. Proste wykończenia – z przewagą dość siermiężnego plastiku – nie zachwycały oka, miały jednak podstawową zaletą – nie wymagały jakieś specjalnej troski, używanie auta było więc wolne od ciągłego martwienia się, czy samochód się nie porysuje lub czy wnętrze nie nasiąknie papierosowym dymem i czy nie straci na wartości. To nie był samochód do podziwiania, lecz do używania. Popularności przydała Pandom niska cena – w 2000 roku kosztowały około 5000 euro.

fiat panda włochyt

Najstarsze egzemplarze wciąż jeżdżą po włoskich ulicach. Kanciaste pudełka na kołach zazwyczaj prowadzone są przez seniorów, którzy po kupieniu auta trzydzieści czy czterdzieści lat temu, nigdy się z nim już nie rozstali. Zazwyczaj mają więc one stare, dawno już wycofane na rzecz unijnych, białe rejestracje z wąskimi czarnymi cyframi i literami. Prostota tych samochodów zaczyna też kusić młodych – dawne Pandy przestały być domeną „włoskiego dziadka”, ceny niektórych wersji rosną więc z roku na rok. Wszystko więc wskazuje na to, że ten mały miejski samochód jeszcze długo będzie pełnił rolę jednego z symboli Włoch.

fot. Adam Gritco, Josefina Battista, Sebastien Devocell, Rui Alves, Julie Stan.

Travel Magazine

Travel Magazine

Travel Magazine to kreatywny i kulturalny magazyn o świecie. Podróżowanie jest jedną z form opowiadania.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

To też ciekawe