Ćwiczenia z uważności. 11/52

Początek
przeczytasz w mniej niż 2 min.

Jak ćwiczyć uważność? Wyłapując kadry z otaczającej nas rzeczywistości. Wystarczy aparat, ołówek i kartka papieru. Albo świadome spojrzenie

fot. Travel Magazine

Świat nam zadziwiająco często umyka. Zajęci codziennymi sprawami, przestajemy zwracać uwagę na to, co wokół. Być może dlatego tak lubimy podróże. Zmiana otoczenia często wymusza wzmożenie uwagi. Znów patrzymy wtedy na świat z zaciekawieniem. Czasem nawet z zachwytem.

W rzeczywistości jednak przecież nie trzeba do tego wyjeżdżać. Bywa, że nie trzeba nawet opuszczać własnego domu lub mieszkania. Wystarczy po prostu patrzeć. A jeszcze lepiej wziąć aparat lub ołówek i notes i wybrać się na poszukiwanie scen, które nas zainteresują. Nic tak nie służy pobudzaniu kreatywności. I uczynieniu z życia ciągu fascynujących zdarzeń.


11/52 – Ślady

Odcisk buta niemal w centrum kadru przypomina ślad zostawiony przez Buzza Aldrina na Księżycu w 1969 roku, podczas sławetnej podróży z Neilem Amstrongiem i Michelem Collinsem. Odciski księżycowych butów były nieco szersze, ale podeszwy wyżłobione w podobny wzór. Proste poprzeczne linie.

Ślady zostawione na Księżycu wciąż zapewne tam są – podobnie jak łazik i lądownik, tkwiące w piachu już ponad pół wieku. Udostępnione niedawno przez NASA zdjęcia z teleskopu ujawniły, że na powierzchni ziemskiego satelity wciąż widoczne są ślady ekspedycji z 1972 roku, w tym także odciski stóp astronautów. Prawdopodobnie więc te zostawione przez pierwszą ekspedycję – Apollo 11 – też się zachowały.

Patrząc na to zdjęcie, można sobie wyobrazić historię alternatywną. Wyprawy na Księżyc nie kończą się w 1972 roku, lecz trwają przez dekady, a na naszego satelitę latają kolejne ekipy astronautów i naukowców. W miejscach lądowania powierzchnia planety usiana jest już więc całymi łańcuchami śladów. Te najdawniejsze giną powoli w gęstwinie nowszych. Zmienia się też technologia i księżycowe buty. Podeszwy cięte są w klasyczną kostkę, która jednak nie bardzo w kosmicznych warunkach się sprawdza. Kolejne ekspedycje noszą już buty z futurystyczną podeszwą o skomplikowanym wzorze nachodzących na siebie linii. To te nieliczne ślady w lewej górnej części kadru.

Warunki na Księżycu sprzyjają trwaniu. Można więc tuż obok siebie zobaczyć ślady, które dzielą dziesiątki lat. Tak jakby Srebrny Glob pełnił rolę kronikarza dziejów – skrupulatnie zapisywał każde zdarzenie i moment. Ślady pozostają nietknięte aż do momentu, gdy przykryje je kolejny astronauta przechadzający się po Księżycu.

W rzeczywistości tych śladów ze zdjęcia już dawno nie ma. Pokrywały bowiem nie powierzchnię Księżyca, lecz nadbałtycką plażę u progu wiosny, gdy piach jest jeszcze wilgotny i zbity. Wędruje się po nim łatwo, a stopy się nie zapadają. Wystarczy jednak tylko kilka godzin, a wiatr i fale zamazują wszystkie ślady, tworząc nową czystą przestrzeń do zapisania. I znów można wyobrażać sobie kosmiczne wyprawy lub cokolwiek innego.


Chcesz raz w miesiącu dostawać na swoją skrzynkę mailową newsletter „Travel Magazine”? Zapisz się tutaj:

Redakcja

Travel Magazine to kreatywny i kulturalny magazyn o świecie. Podróżowanie jest jedną z form opowiadania.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.