Jak rozpalić ognisko i postawić falliczny słup. Listy ze Słowenii #50

Początek
przeczytasz w mniej niż 2 min.

Majowe święta nie obejdą się w Słowenii bez ognia. A ten co roku wymyka się spod kontroli

W ostatnim felietonie wspominałem o świętach majowych w Słowenii. Poprzedzające je święto Dzień Walki z Okupantem (27. kwietnia) ma jednoznacznie polityczny charakter i celebrowane jest w głównej mierze przez środowiska lewicowe. Tymczasem Święto Pracy (obchodzone 1. i 2. maja) jest świętem ogólnonarodowym, z równym entuzjazmem świętowanym niezależnie od przekonań politycznych.

Święto Pracy jest wydarzeniem, na które czeka się niemal w równym stopniu jak na Boże Narodzenie.

O jego znaczeniu niech świadczy fakt, że najważniejsze obchody przypadają na wigilię 1. maja. Mnie kojarzy się to jednoznacznie z wigilią bożonarodzeniową, której w Słowenii się nie obchodzi.

Kresovanje, czyli impreza organizowana 30. kwietnia, na dzień przed Świętem Pracy, jest powszechna w całym kraju. Symbolem tego wydarzenia są kres i mlaj.

Kres to olbrzymi stos podpalany wieczorem, będący znakiem do wspólnej zabawy. Tradycja palenia kresów sięga czasów przedchrześcijańskich. Kultywowaną ją w najkrótszą noc w roku, tzw. kresova noč (pl. noc Kupały), ale także w Zielone Świątki (sł. Jurjevo). Słoweńcy wspominają także o zwyczaju rozpalania ognisk na wzgórzach jako ostrzeżeniu o nadciągającym niebezpieczeństwie. Szczególnie często miało to miejsce w czasach tureckich napadów.

Na kres natkniecie się w zasadzie w każdej wsi i mieście. Bywa, że stos przybiera monstrualne rozmiary. Pomimo asysty straży pożarnej, co roku ogień wymyka się spod kontroli. Czasem spalą się blisko zaparkowane samochody, czasem cała łąka.

Jeżeli płonące gigantyczne ogniska to dla Was zbyt mało, możecie poszukać innego symbolu majowych świąt. Jest nim mlaj, czasami też nazywany maj. To wysoki wysoki świerk lub jodła z okorowanym pniem. Na samym czubku zostawia się zielone gałęzie, które dekoruje się wstążkami, nieco niżej zawiesza się wieniec. Mlaj wieńczy flaga państwowa.

Również stawianie mlaja ma dużo starszą tradycję niż Święto Pracy. Majowe drzewko towarzyszyło najważniejszym wydarzeniom w życiu wsi lub rodziny, do dziś można więc je spotkać także większych okazji, np. okrąglej rocznicy urodzin. Mlaje mają wówczas zawieszoną okrągłą tablicę (imitującą znak ograniczenia prędkości) z odpowiednią liczbą.

Mlaj to jednak przede wszystkim – podobnie jak tzw. słupy majowe w innych krajach Europy – symbol wiosennego przebudzenia się przyrody. A więc też i płodności – być może dlatego sam mlaj często przybiera falliczny kształt.

To by mogło tłumaczyć zawziętą rywalizację między wioskami o jak największe drzewko. Zwłaszcza, że stawianie i dekorowanie mlaja jest domeną mężczyzn. Najwyraźniej rozmiar ma tu znaczenie.

Ciekawa tradycja jest wciąż żywa we wsi Gančani, we wschodniej Słowenii. Tam odpowiedzialność za postawienia mlaja (czy też majoša, jak brzmi jego nazwa w lokalnym dialekcie) spoczywa na „lejtnikach”, czyli młodzieńcach kończących w danym roku 18 lat. Jest to dla lokalnej społeczności ich symboliczne wejście w dorosłość.

Wraz z rozpaleniem ogniska czy postawieniem drzewka zaczyna się zabawa – koncerty i biesiady. Uczestniczą w nich całe rodziny, także kilkuletnie dzieci i nikt się nie przejmuje, że powinny iść spać. Hulanki trwają do późnych godzin. Stąd też zapewne kolejna pierwszomajowa tradycja, porannych „budzików” (sł. prvomajska budnica). Z samego rana orkiestry dęte przemierzają słoweńskie miasteczka i wsie, budząc ludzi na 1. maja. Co jakiś czas muzycy się zatrzymują, a ludzie wychodzą z domów i ich pozdrawiają. Niektórzy, jeżeli jeszcze mają siły, zaczynają tańczyć polkę. I tak lud świętuje 1. maja. Živel 1. maj!

Damian Buraczewski

Ze Słowenią związany od 2011 roku. Prowadzi blog SlovVine.com wybrany Winiarskim Blogiem Roku 2019 magazynu Czas Wina. Jego teksty o Słowenii ukazały się na łamach Tygodnika Powszechnego, Tygodnika Przegląd i Czasu Wina.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.