Najciekawszy mural na gdańskiej Zaspie

Niemiecki prawnik zamiata popsuty świat. A może oddaje się po prostu codziennej medytacyjnej czynności z miotłą w ręku?

Początek
3 min. czytania

Starszy mężczyzna w żółtych kaloszach, jasnej koszuli z podwiniętymi rękawami, błękitnych spodniach i z krawatem na szyi pochyla się nad miotłą. Zamaszystym, jednostajnym ruchem zamiata podłoże, choć nie widać na nim nic, prócz krótkiego cienia za nim.

Tym mężczyzną jest mieszkaniec Bremy. To wzięty prawnik. Każdy dzień zaczyna od czynności, która nie ma wiele wspólnego z jego pracą. Wychodzi przed dom i zamiata ulicę. Przesuwa chropowate włosie miotły po chodniku i asfalcie. Powtarza te same ruchy.

Mężczyzna jest sąsiadem Juba Mönstera – niemieckiego malarza i rysownika. Artysta urodził się w Oldenburgu w 1949 roku, ale mieszka i pracuje w Bremie. Kształcił się na urzędnika bankowego, ale poświęcił się sztuce. Dziś znany jest z wyjątkowo realistycznych wielkoformatowych obrazów, niestroniących od ironii i żartu.

Zamiatający ulicę prawnik jest tematem jednego z kilkudziesięciu murali zdobiących ściany bloków na osiedlu Zaspa w Gdańsku. Kolorowa postać odcina się od szarej powierzchni muru. Jak na mural, sylwetka mężczyzny nie jest duża – zajmuje około czternaście na dwanaście metrów. To jedno z mniejszych malowideł ściennych na tym osiedlu, ale bez trudu przykuwa uwagę.

Artysta uwiecznił na ścianie sąsiada-prawnika, ale czy ten obraz jest tylko zwykłym przedstawieniem codziennego obrazka, który Mönster widzi z okna swego mieszkania?

Mural powstał w 2010 roku, a więc w okresie, gdy świat zmagał się ze skutkami kryzysu finansowego, rozpoczętego dwa lata wcześniej bankructwem banku Lehman Brothers. Czy mężczyzna z cygarem w ustach na muralu Mönstera jest alegorycznym przedstawieniem finansisty próbującego posprzątać bałagan, który sam zrobił? A może zmiata własny cień, czując, że jego czas się już skończył?

Jub Mönster na te pytania nie odpowiada. Postać z muralu może równie dobrze symbolizować wysiłek wszystkich dozorców i pracowników fizycznych świata. A może jest po prostu ilustracją drobnych rytuałów. Tych mało znaczących codziennych czynności, które kształtują naszą rzeczywistość i sprawiają, że świat staje się bardziej przyjazny.

Redakcja

Travel Magazine to kreatywny i kulturalny magazyn o świecie. Podróżowanie jest jedną z form opowiadania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany