Sekretne życie palm

Początek
przeczytasz w mniej niż 4 min.

Sanskrycka nazwa palmy kokosowej oznacza „drzewo, które zaspokaja wszystkie potrzeby życia”

„Ale ja żyję, ja żyję, a moi towarzysze pomarli na morzu” – krzyczał Robinson Crusoe, kiedy udało mu się wypełznąć na wilgotną plażę bezludnej wyspy – jego przyszłego domu na długie dwadzieścia dziewięć lat. Prawdopodobnie wiał lekki wiatr od morza, a kokosowe palmy szumiały nad jego głową z charakterystycznym, ostrym szelestem. Kto go usłyszy raz, nie pomyli z niczym innym.

Robinson był jednym z ulubionych bohaterów mojego dzieciństwa, a tropikalne wyspy rozpalały wyobraźnię chyba każdego dziesięciolatka tamtych czasów.

Co składa się na tropikalną wyspę? Ocean w kolorze szmaragdu, piaszczysta plaża i lekko pochylone, zielone pióropusze kokosowych palm.

Ten utkany ze snów obraz z czasem został zawłaszczony i zdefraudowany przez miliony zdjęć reklamujących wczasy all inclusive, zapraszających do utraconych rajów na krańcach świata, gdzie mlekiem kokosowym płynące życie pozbawione jest trosk i niepogody. Dziś palmy są nieodłącznym składnikiem tysięcy insta-relacji wykuwanych w tropikalnym znoju przez drony, filmujące aparaty i kamery travel-influencerów niesionych w dalekie krainy palącą ich gorączką dzielenia się z odbiorcami pięknem świata. I to prawie bez Photoshopa.

Podobno sanskrycka nazwa palmy kokosowej oznacza „drzewo, które zaspokaja wszystkie potrzeby życia”.

Zanzibarskiemu nastolatkowi o oczach przekrwionych od marihuany wejście na szczyt 30-metrowego drzewa zajmuje nie więcej jak pół minuty. Ku ziemi niczym pociski lecą wielkie i ciężkie orzechy. Rozłupany kokos z wetkniętą słomką może stać się drinkiem, za którego turysta zapłaci kilka dolarów. Kilka kilometrów dalej stara kobieta w czasie odpływu wykopuje z morskiego dna kokosowe skorupy, które ukryła tam pół roku wcześniej. Sprawne, pomarszczone palce w ciągu kilku minut potrafią skręcić wilgotne włókna w mocną linę, wszechobecną w każdej konstrukcji meblarskiej na wyspie. A olej kokosowy? A kosmetyki? Drewno na meble, a uszczelnianie łodzi? Zastosowań dla palmy są tysiące. To naprawdę drzewo życia.

Noc w tropikach zapada nagle i szybko, wpędzając przywykłego do długich, letnich wieczorów człowieka z Północy w lekką konsternację.

Niektóre noce są gęstsze niż inne. Nadciągają chmury, nie widać księżyca ani gwiazd. Wyspa ginie w ciemnościach. Od oceanu wieje wiatr, a twarde, ostre liście palm zaczynają grać swoją niepokojącą pieśń.

(Wszystkie zdjęcia zrobiono na Zanzibarze w listopadzie 2021 r.)

Rafał Reyman

Chciał być malarzem, został reżyserem. Autor filmów "Strange Sounds" i "Nie wracaj do mnie w snach". W Travel Magazine zajmuje się głównie przygotowaniem ilustracji do tekstów.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.