Inwestycje rosyjskich oligarchów nie ominęły Słowenii. Podpowiem wam, od których lepiej trzymać się z daleka
Napad Rosji na Ukrainę wywrócił nasz świat. Jeszcze dobrze nie wyszliśmy z dwuletniej epidemii COVID-19, a Władimir Władimirowicz ze świtą znów popchnęli świat na skraj kryzysu. W odpowiedzi na rosyjską agresję, Zachód zdecydował nałożyć na Rosję bezprecedensowe sankcje. Ograniczenia dotknęły również samego Putina i związanych z nim oligarchów. Rosjanie starają się ratować swoje jachty, ale kilka jednostek zostało już zajętych. Sen z powiek oligarchom spędzają również nieruchomości, które wkrótce mogą zostać skonfiskowane przez państwa Zachodu. Jednak rosyjscy miliarderzy i milionerzy inwestowali wywiezione z Rosji pieniądze nie tylko na Zachodzie. Okazuje się, że także Słowenia stała się celem ich inwestycji. Poniżej przedstawiam listę nieruchomości związanych z turystyką znajdujących się w rosyjskich rękach.
Jeśli będziecie w Słowenii, uważajcie na miejsca w rękach Rosjan. Poniżej krótka lista miejsc, gdzie nie powinniśmy karmić niedźwiedzia:
1. Rogaška Slatina
Niewielka miejscowość uzdrowiskowa nazywana jest przez Słoweńców Ruska Slatina. Wszystko przez inwestycje rosyjskich bogaczy w tutejsze hotele. Uzdrowisko wygląda jak obszar dwujęzyczny: obok rosyjskiego można też spotkać napisy po słoweńsku.
Według portalu necenzurirano.si, niemal połowa najbardziej prestiżowych hoteli w mieście znajduje się w rosyjskich rękach, podobnie jak wiele apartamentów. Do najbardziej widocznych inwestycji należą: Grand hotel Rogaška, hotel Strossmayer, hotel Styria i kompleks basenów Rogaška Riviera (właścicielem jest oligarcha Sergej Kacijeva). Z kolei Nikolaj Vorobjev posiada pięciogwiazdkowy hotel Aleksander. Aleksander Popov i Sergej Bratus byli właścicielami hotelu Slovenija, ale jeszcze przed epidemią doprowadzili obiekt do bankructwa. Słabe zarządzanie i wypompowanie pieniędzy jest zresztą wspólnym mianownikiem wielu rosyjskich inwestycji w słoweńską infrastrukturę turystyczną.
2. Rimske Toplice
To niewielka wieś nad rzeką Saviniją, która słynęła z wód termalnych już w czasach starożytnych. W socjalistycznej Jugosławii uzdrowisko należało do armii i służyło oficerom szukającym wypoczynku i rehabilitacji. W 2013 roku obiekt przeszedł w ręce Valerego Arakelova, urodzonego w Armenii rosyjskiego biznesmena.
3. Izola
W uroczym śródziemnomorskim miasteczku hotel ma rodzina Uljanov. Belvedere to największy hotel w tej nadmorskiej miejscowości. Też lubię śródziemnomorskie słońce, ale jeśli będziecie w Izoli, wybierajcie raczej apartamenty lokalnych właścicieli.
4. Bohinj
W sercu Triglavskiego Parku Narodowego nad pięknym alpejskim jeziorem Bohinj luksusowy hotel postawił syn Andreja Votinova. Votinov był wiceprezesem naftowego giganta Rosneft. Pan Andrej widocznie wypadł z łask gospodarza na Kremlu, bo obecnie jest ścigany przez rosyjską prokuraturę za wielomilionowe malwersacje. Nic dziwnego, bo sam Eco Hotel w Bohinju kosztował go 6,6 mln euro.
5. Lublana
Jeśli udajecie się do stolicy kraju, to miejcie na uwadze, że hotel Cubo w centrum Lublany należy do grupy rosyjskich inwestorów. Igor Makarov, Igor Zakharov, Sergej Vorožejkin i Ilja Semov oprócz lublańskiego obiektu, są także właścicielami pola golfowego noszącego tę samą nazwę. Do niedawna należał do nich również hotel Kanin w Bovcu w dolinie Soczy, ale kilka dni temu został sprzedany słoweńskiemu biznesmenowi.
6. Bled
Ikoniczne jezioro z kościołem na wyspie jest chyba najczęściej odwiedzaną atrakcją turystyczną w Słowenii. Wokół jeziora znajdują się wille, ich właściciele pochodzą z całego świata. Jak łatwo się domyślić, są wśród nich także Rosjanie. Właścicielami niektórych apartamentów przy głównej ulicy są również Vasil i Igoa Malinin. Jeśli poszukujecie noclegu uważajcie, żeby nie trafić na nieruchomość należącą do ich firmy Maline.
7. Maribor
Od 2014 roku właścicielem kompleksu hoteli i restauracji w mieście stał się Gazprom. Poprzez cypryjskie spółki przygarnął obiekty skupione w grupie Terme Maribor. Były to hotele: Habakuk, Orel i Piramida oraz restauracja Pri treh ribnikih. Po pięciu latach Gazprom sprzedał wszystkie udziały cypryjskiej spółce MB Dailyrates management Limited, choć wygląda to jedynie na zasłonę dymną i według dziennikarzy z dziennika Večer, gazowy potentat wciąż kontroluje Terme Maribor.
Informacje pochodzą ze słoweńskiego portalu śledczego necenzurirano.si oraz dziennika Večer. Necenzurirano.si jest niezależnym serwisem internetowym założony przez byłych dziennikarzy z największych słoweńskich redakcji.