Zdjęcie tygodnia: Charlie Chaplin znika z grobu

przeczytasz w mniej niż 2 min.
grób Charlie Chaplina, Szwajcaria

Po śmierci Charlie Chaplin nie miał szczęścia. Jego ciało ukradł polski mechanik

W 1952 roku słynny aktor kina niemego wybrał się do Europy na premierę filmu i nigdy już do Hollywood nie powrócił. Oskarżony o sympatyzowanie z komunistami trafił na słynną „czarną listę” komisji McCarthy’ego i odebrano mu wizę (Chaplin był Brytyjczykiem). Wraz z żoną (czwartą) i dziećmi znalazł nowe miejsce do życia w szwajcarskim Vevey. Po śmierci – 25 lat później – jego ciało zostało więc złożono na tutejszym cmentarzu.

Do grobu Chaplina od bramy prowadzą charakterystyczne znaki z logo człowieczka w meloniku. Pośród zieleni starannie przyciętych żywopłotów widać dwa identyczne nagrobki. Po prawej leży Charlie, po lewej jego żona Oona, o trzydzieści sześć lat młodsza od męża. Groby obsadzone są bratkami, a na płytach odwiedzający układają róże lub drobne kamyki.

Po śmierci Chaplin nie zaznał jednak spokoju. Dwa miesiące po pogrzebie trumnę skradziono, a za jej zwrot złodzieje zażądali od wdowy okupu w wysokości 600 tysięcy franków. Po kilku tygodniach szwajcarskiej policji udało się ich jednak namierzyć – sprawcami okazało się dwóch mechaników samochodowych, Polak i Bułgar. Pomysłodawcą kradzieży ciała Chaplina okazał się nasz rodak. W czasie przesłuchania wskazał policji miejsce, w którym zakopał trumnę. Ciało aktora szczęśliwie powróciło na cmentarz, a trumnę przykryto ciężką betonową płytą.


Na podstawie „Życia grobowego” Małgorzaty Żerwe, wyd. Części proste, Gdańsk 2020

Redakcja

Travel Magazine to kreatywny i kulturalny magazyn o świecie. Podróżowanie jest jedną z form opowiadania.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.