dziewczyna z akordeonem

Jak pracując w fabryce skarpet nagrać piosenkę wszechczasów. Listy ze Słowenii #23

Początek
4 min. czytania

Melodia zapisana w fabryce skarpet stała się największym hitem w historii słoweńskiej muzyki

Golica – błyskający golizną połoniny szczyt w Karawankach na granicy austriacko-słoweńskiej – na przełomie maja i czerwca pokrywa się dywanem dzikich narcyzów. Ta góra każdemu Słoweńcowi kojarzy się jednak nie tylko z kwiatami, lecz też z największym hitem muzycznym.

“Na Golici” to bowiem tytuł pierwszego singla kapeli braci Avseników. Utworu, który zapewnił im honorowe miejsce w panteonie narodowych bohaterów. Gdy tylko zaczną rozbrzmiewać pierwsze charakterystyczne akordy tej melodii, Słoweńcy nieświadomie przytupują nogami albo kołyszą się na boki. Polka braci Avsenik stała się nieformalnym hymnem kraju, często grana jest na imprezach sportowych, na przykład w czasie konkursu lotów narciarskich w Planicy.

Zaskakujące, że ten utwór znany jest nie tylko w Słowenii. Największą popularność zdobył w krajach niemieckojęzycznych. Do dziś w austriackim radiu można usłyszeć tę charakterystyczną polkę, która po niemiecku jest znana jako “Trompeten-Echo”. Co więcej, wielu Niemców i Austriaków jest przekonanych, że jest to ich rodzima melodia. Pewnie na niejednym kampingu w Chorwacji wybuchały o to kłótnie. Choć zarówno Niemcy jak i Austriacy mają niemały wkład w powstanie tego standardu alpejskiego pop-folku.

Slavko Avsenik wymyślił melodię w czasie popołudniowej zmiany w fabryce tekstyliów. Pracował przy maszynie tkającej skarpety.

W czasie przerwy rytm maszyny wciąż grał mu w głowie i w chwili olśnienia muzyk ułożył z niego melodię polki. Czym prędzej opisał ją słowami na papierze. Slavko, jako wiejski grajek, nie znał nut. Dopiero jego starszy brat przepisał melodię i stworzył jej aranżację.

Utwór został po raz pierwszy zagrany w lublańskim radiu, ale nie zdobył uznania. Jednak polkę zaczęto grać także w Klagenfurcie, który jest ośrodkiem kulturowym słoweńskiej mniejszości w austriackiej Karyntii. Przypadek sprawił, że w tym samym czasie nad tamtejszym jeziorem wypoczywał pewien popularny muzyczny dziennikarz z Monachium. W Niemczech polka ze Słowenii stała się hitem. Kapela braci Avsenik pojechała do Klagenfurtu nagrać singel. Zespół przybrał tam niemiecko brzmiącą nazwę – “Oberkrainer Quintett”, pod którą stał się wkrótce znany we wszystkich niemieckojęzycznych krajach.

Do dziś “Ansambel bratov Avsenik” pozostaje najlepiej sprzedającym się zespołem muzycznym w historii Słowenii. W trakcie czterdziestoletniej kariery grupa sprzedała ponad 30 milionów płyt. Wpływ Slavka Avsenika na pokolenia słoweńskich muzyków jest nieoceniony. Dzięki jego popularności akordeon wrócił do łask i jest to najpopularniejszy instrument muzyczny na słonecznej stronie Alp.  

Jeśli wybierzecie się kiedyś w Karawanki, być może usłyszycie echa tej melodii…

Damian Buraczewski

Ze Słowenią związany od 2011 roku. Prowadzi blog SlovVine.com wybrany Winiarskim Blogiem Roku 2019 magazynu Czas Wina. Jego teksty o Słowenii ukazały się na łamach Tygodnika Powszechnego, Tygodnika Przegląd i Czasu Wina.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.