„Bez wyjścia”: recenzja

21 marca, 2026
przeczytasz w mniej niż 4 min.

Rozgrywający się w Paryżu film z Jodie Foster jest raczej urzekającą zabawą konwencjami niż rasowym thrillerem psychologicznym

Reżyserka „Ostatniej sesji w Paryżu”, Rebecca Zlotowski, trzyma się klasycznej formuły thrillera i kryminału, odnosząc się bezpośrednio do dzieł Alfreda Hitchcocka, ale bardziej niż rozwiązywanie zagadki „kto zabił” interesuje ją stworzenie inteligentnego, zabawnego kina, które da nam chwilę wytchnienia w trudnych czasach.

Linia dramaturgiczna jest tu więc prosta, a cała intryga dość naciągana. Lilian (Jodie Foster), uznana amerykańska psychoterapeutka, mieszkająca od dawna w Paryżu i mająca tu byłego męża oraz syna i wnuka dowiaduje się, że jedna z jej pacjentek, Paula, popełniła samobójstwo, zażywając przepisane przez nią leki. Wstrząśnięta tym faktem Lilian nie może pogodzić się z tym, że podczas sesji z Paulą nie wyłapała u niej żadnych oznak myśli samobójczych. Szybko zaczyna więc podejrzewać, że za jej śmiercią stoją osoby trzecie. Swoją uwagę kieruje głównie na zachowującego się tajemniczo męża Pauli, Simona (Mathieu Amalric). Podejmuje próby wyjaśnienia tej tajemnicy, wciągając w swoje śledztwo byłego męża (Daniel Auteuil), ale też trafiając do dziwacznej hipnotyzerki.

Między Foster a Auteuil’em jest wyjątkowa ekranowa chemia. Aktorzy polubili się zresztą także poza planem, spędzając razem mnóstwo czasu w przerwach między zdjęciami.

Auteuil wspominał w wywiadach, że ze względu na ograniczoną umiejętność władania językiem angielskim, w przypadku kontaktu ze wspaniałymi twórcami z zagranicy zawsze ma problem z prowadzeniem z nimi głębokich i pasjonujących rozmów. Jodie Foster od dzieciństwa mówi jednak płynnie po francusku (w filmie gra zresztą w tym języku), tym razem Auteuil miał więc sposobność nawiązania z aktorką głębszej więzi. I to widać na ekranie. „Daniel Auteuil wspólnie z Jodie tworzy kinową parę ludzi, którzy są jak dwa różne kontynenty niemające prawa się spotkać. A jednak zdają się połączeni ze sobą na zawsze w naszej wyobraźni. Ta para bardzo mnie wzruszyła. Są bardzo łagodni, grają intuicyjnie, wyraźnie jest między nimi chemia, która pozwala ich filmografiom przemawiać do siebie nawzajem” – mówiła reżyserka filmu.

Jak to w klasycznym thrillerze pojawiają się typowe zwroty akcji. Śledzenie podejrzanych, tajemnicze włamanie do mieszkania i zaginięcie dowodów, nowe ślady z przeszłości. Nie zabrakło też nieodłącznych scenn w deszczu i wieczornym mroku.

Rozwiązanie zagadki śmierci pacjentki Lilian szybko staje się drugorzędne. Zlotowski traktuje całą tę intrygę raczej jako pretekst do zabawy kinem.

Reżyserka zaprawia film odrobiną romantyzmu (relacja Lilian z byłym mężem szybko zaczyna wkraczać na coraz bardziej osobiste tory), lekkiego humoru, ale też absurdu. Nic nie jest tu traktowane ze śmiertelną powagą. Nawet, jeżeli Lilian – grana w pewny i precyzyjny sposób przez Foster – staje w końcu przed koniecznością przyjrzenia się samej sobie i swoim relacjom w życiu, ten psychologiczny wątek, w jakiś zadziwiający sposób mieszczący też sceny z czasów II wojny, nie jest szczególnie pogłębiany.

Ostatnia sesja w Paryżu, recenzja

Dość sztampowo przedstawione historie, brak dynamicznej dramaturgii i pogłębienia warstwy psychologicznej mogą być dla widzów przyzwyczajonych dziś do wielowątkowych, działających mocno na emocje seriali pewnym wyzwaniem. „Ostatnia sesja w Paryżu” jest jednak filmem nakręconym w zupełnie innej tonacji, ale też innym celu. To nie jest próba przeprowadzania skomplikowanej wiwisekcji. Zlotowski nakręciła kameralny film w starym stylu, nadając swojej opowieści szczególnego uroku. To jeden z tych bezpretensjonalnych tytułów, które ogląda się z przyjemnością, nie oczekując zbyt wiele, ale też, po wyjściu z kina, niosąc w sobie poczucie dobrze spędzonego czasu.


„Ostatnia sesja w Paryżu” (Vie privée), reż. Rebecca Zlotowski. W kinach od 20 marca.

Travel Magazine

Travel Magazine

Travel Magazine to kreatywny i kulturalny magazyn o świecie. Podróżowanie jest jedną z form opowiadania.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

O nas

Podróżowanie jest jedną z form opowiadania o świecie - sposobem na łączenie kultur i osób. Chcemy zapewnić Czytelnikom nowe spojrzenie, zachęcając do wolniejszej i bardziej uważnej podróży.

Najnowsze wywiady

Newsletter

Aktualności, inspiracje, porady.

Liczba tygodnia

To też ciekawe