Widz szybko odkrywa, że fabuła filmu jest szczątkowa. Ale równie szybko orientuje się, że tę historię ciągnie jedna postać i to dla niej warto wybrać się do kina
Historia opowiedziana przez Ildikó Enyedi meandruje nie tylko w czasie, ale też w poprzek gatunkowej percepcji. Osią opowieści pozostaje wielowiekowy miłorząb japoński