Siedzę przy metalowym stoliku w Chocolatería San Gines w Madrycie, tłuszczę sobie palce churros i zastanawiam się, jak z dwóch najnudniejszych składników świata można wyczarować coś tak dobrego
Mają 7 641 wysp, 82 prowincji, 22 regiony. I niezliczoną ilość dialektów, kultur, plemion. Jest jednak coś, co łączy wszystkich Filipińczyków. To adobo
Bouillabaisse wymawia się „bujabes”. Koniecznie przez „s”, a nie przez „z”, żeby zamiast typowego dania z Marsylii nie wyszło nam słowo sugerujące… „buja-pieprzenie”